Piątek 17 Lipiec 2026

redakcja@hotelinfo24.pl | Reklama w serwisie

Strona główna » Ciekawostki » Zasady etyki i bezpieczeństwa w przepełnionym...

Artykuły serwisu


Zasady etyki i bezpieczeństwa w przepełnionym pokoju hotelowym. Zakwaterowanie sześcioosobowej rodziny w pokoju z dwoma łóżkami


Dodano: 2008-01-31

Drukuj


Pozwólcie mi rozpocząć od pewnego wyznania. Jestem skandalicznym, wielokrotnym gwałcicielem kardynalnej hotelowej zasady. Co gorsza, w kilku przypadkach używałem do tego celu czwórki moich dzieciaków, w charakterze współsprawców. Nie, nie kradnę ręczników, nie używam pirackich metod do oglądania za darmo płatnych programów 'pay-per-view' i nie okradam pokoi z poduszek i koców. Moje naruszenie zasad polega na tym, co wnoszę do pokoju, a nie co z niego wynoszę. Moje przestępstwo to ignorowanie hotelowych limitów liczby użytkowników pokoju, polegające na zapakowaniu zbyt licznej rodziny do jednego hotelowego pokoju.

Moje dzieci bardzo dobrze wiedzą, na czym polega ich rutynowe zadanie. Tata podjeżdża do hotelu i wchodzi do recepcji sam, aby się zameldować. Dzieciaki czekają w samochodzie, poza zasięgiem widoczności, aż dostaną umówiony znak, aby wślizgnęły się do hotelu tylnym wejściem.

Jeżeli nie ma takiej opcji, załatwiamy nasze nielegalne przekroczenie granicy w inny sposób, wysyłając naszych ukochanych imigrantów do przekroczenia recepcji w osobnych partiach. Działając w ten sposób sprawia się wrażenie, jak gdyby do hotelu wkroczyły dwie małe rodziny – a nie jedna duża – aby skorzystać z noclegu.

Dysponuję wieloma usprawiedliwieniami, jednymi lepszymi od drugich, tłumaczącymi te nasz niewielki podstęp. Wiele z nich ma związek z tym, że jestem po prostu skąpcem. Przyznaję się do tego. Nie lubię płacić za dwa pokoje. Faktem jest, iż przy naszym ograniczonym budżecie wakacyjnym, takie wydatki mogłyby uczynić niemożliwą naszą wakacyjną wyprawę.

Ale, to nie tylko to, że jestem oszczędny. Korzystanie z dwóch pokoi nie jest po prostu praktyczne, a przynajmniej nie w przypadku czwórki dzieciaków w wieku poniżej dwunastu lat.

W przypadku, kiedy hotel nie jest w stanie zaoferować sąsiadujących pokoi, moja żona i ja zostajemy postawieni wobec konieczności rozdzielenia się i podzielenia się dziećmi tak, jak przy wyborze zespołów na boisku. Konieczność podjęcia decyzji, kto ma zająć się grymaśnym dzieckiem, może zrujnować nie tylko wakacje, ale także małżeństwo. Czasami czujemy się tak, jak gdybyśmy byli klasą turystów, o której hotelarze nie pomyśleli lub z którą nie mogą się pogodzić.

Pod niektórymi względami, dane przemysłu turystycznego potwierdzają taką sytuację. Okazuje się, że informacje dotyczące nawyków turystycznych dużych rodzin w rzeczywistości nie są w ogóle brane pod uwagę. Żadna z największych hotelarskich lub turystycznych organizacji nie jest w stanie przedstawić danych wskazujących na to, czy duże rodziny wolą tłoczyć się w jednym pokoju, czy płacić za dwa.

„Nikt, nigdy nie przeprowadzał badań tego rodzaju” powiedziała Cathy Keefe, rzeczniczka Travel Industry Association of America. Dla wielu hoteli rzeczywistość jest taka, że wynajmowanie pokoi dużym rodzinom, po prostu się nie opłaca.

To czysta ekonomika, a nie chłodna niewrażliwość, która doprowadziła hotele do takich wniosków. Mówiąc po prostu, większość hoteli nie ma interesu w zagęszczaniu lokatorów w pokojach hotelowych, a dużo do stracenia, w formie dodatkowych usług pralniczych i innych kosztów eksploatacyjnych.

„Wszystko, co muszę zrobić to dodać więcej kosztów, przy nie zmienionym poziomie sprzedaży usług” powiedział Bill Carroll, wykładający marketing i turystykę w Cornell University.

Nie należy jednak przez to rozumieć, że przemysł hotelarski jest całkowicie głuchy na potrzeby dużych rodzin. Mała, ale rozwijająca się klasa hoteli apartamentowych rozpoczęła sprzedaż większych pokoi dla rodzin posiadających więcej niż dwójkę dzieci. Niestety opcje te nie są wystarczająco szeroko dostępne, nie są one również zazwyczaj wystarczająco ekonomiczne.

Zanim więc w przemyśle hotelarskim nastąpią zmiany, rodziny takie jak moja, muszą zachowywać pewien rodzaj nielegalnych związków z hotelami. Chociaż nie mogę oprzeć się na jakichkolwiek danych, aby to udowodnić, jestem pewien, że nie jestem osamotniony w moim procederze.

Proszę mi wierzyć, za każdym razem, kiedy jestem w hotelu, otwieram szeroko oczy w poszukiwaniu moich współtowarzyszy niedoli. Łatwo jest ich spotkać, ponieważ stosują taktykę, podobną do mojej.

Wpadałem na nich przy tylnych wejściach. Obserwowałem jak wychodzą z pokoju, tak jak cyrkowi klowni z Volkswagena. Widywałem ich przy bufecie śniadaniowym, kiedy rodzice zmieniali się z sobą miejscami, karmiąc swoje dzieci, nigdy nie zajmując więcej niż czterech miejsc przy stoliku.

W trakcie mojej ostatniej podróży do Kansas City, zdecydowałem się przerwać milczenie. Uczyniłem to na hotelowym basenie, kiedy zauważyłem, że dzieciaki chlapiące się wokół mnie, składały się głównie z moich własnych latorośli i dwóch rodzin, podobnych do mojej, , każda z czterema lub większą ilością dzieci.

Na początku, moi towarzysze łamiący przepisy, nie byli chętni do podzielenia się tą informacją w obawie, aby się nie zdradzić. Obawy te jednak zniknęły, kiedy przypomniano im, że nie ma czegoś takiego jak hotelowa policja kwaterunkowa.

Lisa Holke, matka czwórki dzieci w wieku lat dziewięciu i poniżej, z miejscowości Gretna w stanie Nebraska, chętnie ujawniła innego rodzica – szczególnie tego, który również przyznał się do przemycenia dzieciaków przez recepcję.

Ruth Gryer, inna z matek przebywających na basenie, ma siedmioro dzieci, z których trójka wymaga specjalnej troski. Powiedziała, że rozdzielanie się z mężem stwarza problemy, ponieważ niektóre dzieci wymagają dodatkowej opieki. „Nie jest po prostu możliwe, aby pozwolić im na przebywanie w pokoju, w którym nie ma nas” powiedziała Gryer, z El Dorado Springs w Montanie.

Ona i jej mąż byli sfrustrowani tym, że hotel nie może zapewnić im sąsiadujących pokoi, czasami umieszczając członków jednej rodziny, na różnych piętrach hotelu. Często są oni zmuszani do życzenia sobie dobrej nocy korzystając z telefonu komórkowego. Kiedy cała rodzina Gryer'ów podróżuje, rezerwują dwa pokoje tak, jak zrobili to w Kansas City. Rodzina ta jednakże optuje za przekroczeniem limitu zakwaterowania w pokoju hotelowym, powyżej czterech osób.

Jest to powszechnie obowiązujący limit dla hoteli, wynajmujących pokoje z dwoma łóżkami, chociaż nieliczne łańcuchy hotelowe zezwalają na rezerwację takich pokoi dla pięciu osób. Hotele często powołują się na przepisy przeciwpożarowe przy wyjaśnianiu powodów ustalania takich limitów kwaterunkowych. W rzeczywistości jednak, jak twierdzą eksperci turystyczni, przepisy te bardzo się różnią, w zależności od regionu kraju, w jakim znajduje się hotel, czasami nawet nie regulują jednoznacznie tego zagadnienia. „Nie ma żadnych sztywnych zasad w tym zakresie.” powiedział Keefe. „Wszystko zależy od miasta.”

Jednak mimo tego, iż przepisy w tym zakresie są bardzo różne, to hotele są niemal jednomyślne w swoich standardach kwaterunkowych. Carroll, profesor turystyki, twierdzi, iż przepisy mają prawdopodobnie więcej wspólnego z odpowiedzialnością obiektu, z ubezpieczycielami zaniepokojonych przepełnionymi pokojami.

Co na to zasady etyki? Moi znajomi rodzice z basenu twierdzili, że dokonali przemyśleń w zakresie zasad etyki i bezpieczeństwa w przepełnionym pokoju. Holke powiedziała, że zastanawiała się, czy strażacy wiedzieliby, ratując jej dzieci, że nie zostały one zgłoszone w recepcji hotelu.

Abstrahując od tych obaw, rodzice twierdzą, że nie chcą być traktowani jak naciągacze. Wiedzą, że naruszają przepisy i dlatego bardzo się starają, aby pozostawić pokój w takiej czystości, w jakiej nie zrobiłaby tego nawet mniej liczna rodzina. Uważają również na to, aby ich dzieci zachowywały się wyjątkowo spokojnie, nie naruszając spokoju innym gościom.

Wszystko to składa się na mniej niż idealną sytuację.

Tak więc dla pani Gryer, rozwiązaniem dla jej dużej rodziny jest unikanie hoteli, jeżeli jest to w ogóle możliwe. Takie jest również moje podejście do tego zagadnienia. Podczas typowych dwutygodniowych wakacji, mógłbym spędzić co najwyżej trzy noce w hotelu. Przez resztę wakacji, przebywam u przyjaciół i rodziny, bądź wynajmuję miejsce kempingowe, względnie korzystam z przywileju korzystania z obiektów typu timeshare dla członków rodzin. Nie wszystkie jednak z tych opcji sprawdzają się we wszystkich sytuacjach.

Nie wiadomo jakbym nie starał się, nie mogę uniknąć korzystania z hoteli. Nie mogę jednocześnie uwolnić się od poczucia winy, jakie odczuwa osoba łamiąca jakieś przepisy. Po dokonaniu poszukiwań alternatyw w przemyśle hotelowym, odnalazłem parę opcji, które sprawdzają się w pewnych okolicznościach.

Coraz więcej ekskluzywnych łańcuchów hotelowych – Hyatt, Marriott, Hilton i Sheraton – dodaje do swojej ofert wielopokojowe apartamenty. W Hiltonie są to hotele Embassy Suites; obiekty Marriotta to Residence Inn Suites i Town Place; Hyatt posiada hotele Hyatt Summerfield, a w niektórych miastach możesz znaleźć Sheraton Suites. Pokoje często składają się z sypialni, które są oddzielone od salonów, które z kolei wyposażone są w chowane łóżko. Nie jest zaskakujące, że cena za taki apartament może wynieść 250$ za noc – co jest kosztem większym niż dwa pokoje w klasie ekonomicznej. Jednak poświęcając trochę czasu na poszukiwanie dobrych stawek, byłem w stanie upolować luksusowy apartament w Denver za 140 $, w roboczy dzień tygodnia, w sierpniu. Gdybym zaś, przebywał w tym hotelu w czasie weekendu, kiedy wyjeżdżają podróżni przebywający w hotelu służbowo, mógłbym mieć ten pokój za 85 $.

Jennifer Jones, dyrektor marketingu marki Embassy Suites, powiedziała, że łańcuch prowadzi sprzedaż pokoi nie tylko dla dużych rodzin, ale również dla rodzin mniejszych, podróżujących z dziadkami lub innymi członkami rodzin, rezerwującymi wielopokojowe apartamenty na rodzinne zjazdy lub wesela.

Aby przyciągnąć rodziny, Embassy Suites oferują także bezpłatne śniadania, przygotowywane na zamówienie oraz rodzinne zachęty np. w postaci podarunkowych toreb dla dzieci.

Muszę przyznać, że promocyjne sprzedaże w hotelach apartamentowych bardzo mnie przyciągnęły, nawet jeżeli niektóre pokoje okazywały się nie na moją kieszeń. Pani Jones pomogła mi nawet w uzyskaniu rezerwacji dla mojej rodziny w trakcie mojej ostatniej podróży na Zachód. Kiedy zarezerwowałem ten pokój, czułem się bardzo dziwnie, kiedy powiedziałem pracownikowi recepcji, z ilu osób składa się moja rodzina, a on nie załatwił mnie odmownie. Poczułem wtedy swoją przynależność do hotelu.

W dniach poprzedzających moją podróż, zapaliłem się do polowania na okazje. Po przeprowadzeniu eksperymentów z kilkoma internetowymi wyszukiwarkami agencji podróży, zdołałem znaleźć pokój w Denver za zaledwie 60 $ – mimo, iż byłem zupełnie szczery, co do moich czworga dzieci.

W końcu znalazłem się w Crossland Economy Studios, okrojoną wersją hotelowego apartamentu biznesowego ze skromniutką kuchenką i dwoma łóżkami. Zarówno hotelowa strona internetowa i rozmowa telefoniczna z recepcją poczynione przed rezerwacją, dały mi zielone światło na dokonanie rezerwacji pokoju dla sześciu gości. Prawdę mówiąc, pokój był prawdopodobnie zaprojektowany tylko na cztery osoby. Spaliśmy w tej samej konfiguracji, w jakiej zawsze to robiliśmy – moje trzy najstarsze dzieciaki w poprzek na jednym łóżku, żona i ja na drugim, a najmłodsze w przenośnej kołysce zabranej z domu. Było nam ciasno jak zawsze, ale nocowaliśmy legalnie.

Powtórzyliśmy to samo, kiedy wracaliśmy z naszej podróży na zachód. W zarezerwowanym przydrożnym motelu przy autostradzie międzystanowej Interstate 80 w Nebrasce, zdecydowałem się na odkrycie wszystkich kart. Nigdy więcej wymijających lub niekompletnych deklaracji dotyczących wielkości mojej rodziny. Nigdy więcej przemycania dzieci przez hotelowe lobby.

Powiedział motelowemu menedżerowi całkiem szczerze, że mam czworo dzieci i chciałbym przebywać z nimi w jednym pokoju. On mnie powitał, a nawet mi pogratulował. Okazuje się, że najlepszą taktyką może być szczerość. „Jeżeli coś sprawdza się dla Pana, sprawdza się również dla mnie.” powiedział. „Mam zamiar zapisać ten pobyt, jako dwie osoby i dwa łóżka.” Podziękowałem mu. Następnie, bez żadnego oszukiwania i stosowania jakichkolwiek sztuczek, cała nasza szóstka wmaszerowała do naszego pokoju. Byliśmy znowu wszyscy razem.

Matthew Franck, St. Louis Post-Dispatch McClathy


Komentarze:

Dyfuzory zapachowe - sposób na piękny zapach i lepsze samopoczucie ...więcej»

Farby termoizolacyjne. Innowacyjne rozwiązanie dla hoteli i pensjonatów ...więcej»

Wybieramy hotel 4 gwiazdkowy na rodzinny pobyt w górach. Ten obiekt warto zapisać na swojej liście! ...więcej»

Apartamenty na Starym Mieście w Szczecinie. Wyjątkowe miejsce do życia i inwestycji ...więcej»

Przestronne domki 10-osobowe nad morzem. Spróbuj czegoś nowego! ...więcej»

Standardowe procedury check in i check out w hotelu ...więcej»

Pokój hotelowy - definicja, rodzaje, wyposażenie ...więcej»

Czym jest usługa hotelarska? ...więcej»

Test dla hotelarzy 12 - Technik hotelarstwa ...więcej»

Test dla hotelarzy 8 - Technik hotelarstwa ...więcej»

Piękny Pałac, odremontowany i zaadoptowany na...

2018-06-08, 23:45:01 ~Zbigniew Hanke

Też jak jadę na rower to biorę dużą butelkę...

2018-05-15, 12:57:50 ~Agata

Fajnie, że Koneser będzie miał taką bogatą ofertę...

2018-03-24, 18:12:35 ~Karolina

"Prawdopodobnie" ... z tego co widziałem to Golden Tulip...

2018-03-06, 10:02:29 ~Paul VD

Warszawa a szczególnie Praga potrzebowała inwestycji...

2018-02-19, 19:49:28 ~klara

Świetna inicjatywa, podpisuję się obiema rękami. Dzieci...

2018-01-24, 16:51:44 ~anita

Jakie blisko 700 000 skoro nawet nie było pół miliona...

2018-01-16, 13:49:40 ~Brzeski

Koneser dla mieszkańców Pragi i nie tylko to wielka...

2018-01-14, 15:14:12 ~smakosz

Więcej o Dolinie Psarki można znaleźć na...

2018-01-09, 19:03:15 ~Michał

Copyright ©2008-2018 Hotelinfo24.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone

O PORTALU | REGULAMIN SERWISU | REKLAMA W PORTALU  | KONTAKT

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgode na używanie cookie.  Więcej informacji