Środa 26 Wrzesień 2018

redakcja@hotelinfo24.pl | Reklama w serwisie

Nowy użytkownik »

Przypomnij hasło »

Strona główna » Obsługa gościa » Jak dodać szczyptę tajemniczości do doznania...

Artykuły serwisu


Jak dodać szczyptę tajemniczości do doznania twoich gości


Dodano: 2015-05-29

Drukuj


Jeżeli potrzebujesz jakichś pomysłów, jak dodać trochę tajemniczości do doznań gości hotelowych, przeczytaj ten artykuł. Jeżeli jesteś fanem satysfakcji klientów (CS), to na miłość boską, nie czytaj tego! Mógłbyś dostać ataku serca! Jeżeli jesteś pod pantoflem biura korporacji zorientowanego na satysfakcję to i tak nie mógłbyś zrobić niczego, z rzeczy tutaj prezentowanych... no chyba że jesteś śmiały i odważny! (Pssst ! Nic im nie powiem)

Jeżeli chodzi o mnie, to uważam, że pobyt w hotelu powinien stanowić niezapomniane, zabawne, kreatywne, szczególnie miłe i przepełnione troską o klienta, wrażenie okraszone szczyptą tajemniczości, a zdecydowanie nie powinien być ugrzecznionym, statecznym, sztywnym, nudnym, pozbawionym emocji i strasznie, strasznie układnym wydarzeniem, co niestety bardzo często ma miejsce. Odnosi się to zarówno do pięciogwiazdkowych hoteli, jak i do ośrodków. „Te rzeczy nadają się tylko do ośrodków, a później, może tylko gdzie indziej. Nie, dla miejskich hoteli. Goście wymagają wyłącznie szybkiej obsługi i operatywności.” Nonsens. W każdym razie, stworzenie niezapomnianych przez gości wrażeń z odrobiną tajemniczości jest bardzo, bardzo, bardzo łatwe do osiągnięcia, ale musisz po prostu pozbyć się wielu tradycyjnych praktyk, traktujących o tworzeniu doznań gości i zmienić (lub wyrzucić) te chłodne, pozbawione emocji podręczniki Standardowych Procedur Operacyjnych (SOP), które wysyłają do nas korporacje. Poniżej przedstawiłem kilka pomysłów, które możecie wykorzystać.



Doświadczenie gościa powinno być rzeczywiście niezapomniane, nie z powodu aromatu w lobby, dzieł sztuki prezentowanych w miejscach publicznych lub z powodu zabawnych odznak noszonych przez personel, ale raczej z powodu stosunku personelu nacechowanego uczuciami, powodowania, że twoje nogi robią się jak z galarety na widok ich troskliwego spojrzenia i łagodnego uśmiechu wzbogacającego emocjonalną energię, pochodzącą prosto z „serca”, stanowiącego fundament duchowych wartości obsługi, a mianowicie: miłości, troski, ciepła i empatii. Mówiłem o kilku sposobach wprowadzenia w życie tych wartości w innych pięciu artykułach, przejdźmy więc teraz na wyższy poziom i dodajmy nieco tajemniczości do doznań naszych gości.

Jedną z głównych zmian, koniecznych do wprowadzenia, w związku z tworzeniem prawdziwie niezapomnianych wrażeń (CTME) z dodatkiem tajemniczości, jest gruntowne zmodyfikowanie podręczników SOP, używanych przez grupy hotelowe; w innym bowiem przypadku, przemysł hotelarski uwięźnie w dantejskim Czyśćcu z CS uwiązaną u ich szyi. „Co? Napisać od początku podręczniki SOP? Nie moglibyśmy tego zrobić! Używaliśmy ich od lat dwudziestych ubiegłego wieku, od czasu kiedy Grupa była założona. No faktycznie, przecież one zostały napisane przez Wielce Szanownego, Sir Lorda Cedric Peabody, Kawalera Orderu Imperium Brytyjskiego, Rycerza Orderu Imperium Brytyjskiego, Kustosza Starych Tradycji, itp. Podręczniki te były wielokrotnie testowane i stosowane, wyryte w kamieniu i nawet kopiowane przez każdą większą grupę hotelową! Nie moglibyśmy ich zmienić, w żadnym wypadku! Musimy kultywować tradycje i myśleć o naszych akcjonariuszach. Myśleć o rewolucji! To oburzające!... no i spowodowaliście, że cygaro wypadło mi z ust i rozlałem swój koniak!”

W chwili obecnej hotele powinny już odchodzić od CS i starać się wprowadzać CTME. Jeżeli nie zrobicie tego w ciągu roku, to będziecie żałować. Ci, którzy rozpoczęli ten proces, zrobili krok w dobrą stronę. Chciałbym obecnie zaproponować, abyście rozpoczęli wbudowywanie elementów tajemniczości do doznania gości. Pewnego dnia, tajemniczość stanie się nieodłącznym elementem prawdziwie niezapomnianych wrażeń gości.

Jednym z najbardziej nudnych doświadczeń w pięciogwiazdkowym hotelu jest proces przyjmowania zamówień, a szczególnie zamówień na drinki. W jaki sposób się to odbywa?, A, tak... „Oto lista drinków, proszę pana. Czego się pan napije? (Przyjmujący Zamówienie stoi, oczekując w milczeniu na zamówienie)... Poproszę o czystego Czerwonego Johnnie Walkera... Dziękuję (Przyjmujący Zamówienie odchodzi). Czujesz te emocje, nieprawdaż?...Cha, cha, cha....

Oto jeden ze sposobów, w jaki Przyjmujący Zamówienie może dodać nieco tajemniczości do procedury przyjmowania zamówienia. Celem Przyjmującego Zamówienie lub Barmana, którzy to stworzyli (w Pałacu Radży w Jaipur w Indiach) było zbudowanie prawdziwie niezapomnianego doświadczenia dla wszystkich ich klientów, poprzez okazywanie miłości, troski i tajemniczości. Mieli już dosyć zwykłych procedur SOP, związanych z przyjmowaniem zamówień na drinki i ich prezentację. Dysponują wielorakimi sposobami tworzenia doznania z odrobiną tajemniczości. Przykładowo, Przyjmujący Zamówienie prezentuje listę drinków i pyta gościa czy przez posiłkiem wolałby aperitif czy koktajl. Powiedzmy, że gość wyraża zainteresowanie bezalkoholowymi koktajlami. Twarz Przyjmującego Zamówienie momentalnie się rozpromienia i proponuje z entuzjazmem „Mamy bajecznie smaczne moktajle (koktajl na bazie syropu Monin) i jogurtowo-owocowe smoothies, a jeżeli Pani/Pan życzy sobie tego, nasz barman przygotuje specjalnie dla Pani/ Pana magiczny, tajemniczy koktajl.” Zazwyczaj gość wybiera, tę drugą propozycję. „Dziękuję (nazwisko gościa). Zaraz podam szklaneczkę magii i tajemnicy.”

Jeden z wielu wariantów zakłada, że przyjmujący zamówienie wraca po kilku minutach z pustą szklanką i mówi przed odejściem „Oto szklanka pełna tajemnic”. Goście patrzą na siebie zdziwieni. Kilka sekund później, zjawia się barman, ze swoim koktajlowym mikserem, potrząsając przygotowanym już drinkiem, który wlewa do pustej szklanki, mówiąc z wyrazem twarzy i tonem głosu wyrażającymi pewnego rodzaju tajemniczość „A oto, magia dodana do tajemnicy. Mam nadzieję, że będzie smakowało.” Jego drinki są na tyle tajemnicze, że jest prawie zupełnie niemożliwe odgadnąć, jakie są jego składniki. Oczywiście, on sam nie zdradzi, co wchodzi w skład drinka, ponieważ zepsułoby to całą zabawę. Prawdopodobnie powie ci, że „jest to jedna z wielu tajemnic Pałacu Radżów, przekazywanych z pokolenia na pokolenie maharadżów.” Goście to uwielbiają i są skłonni do zamawiania kilkunastu koktajli, ponieważ chcą odgadnąć składniki występujące w każdym z tych tajemniczych drinków.

Nawiasem mówiąc, przyjmowanie zamówienia jest również doświadczeniem. Każde danie niesie związaną z sobą historię; niektóre opowieści dotyczą życia Przyjmującego Zamówienie; niektóre mają zawiązek z królami, królowymi i maharadżami, którzy lubili tą właśnie potrawę. Czy te historie są prawdziwe, czy nie, nie jest tu takie ważne. Kiedy opowiedziane są z duchem entuzjazmu i przy pomocy słów i tonu głosu dodającego odrobiny tajemniczości, czynią z prostego procesu przyjęcia zamówienia, prawdziwie niezapomniane doświadczenie. Nie mam pojęcia czy potrawa była ulubionym posiłkiem babci osoby Przyjmującej Zamówienie, który przygotowywała dla swojej rodziny tylko raz w miesiącu, na węglu drzewnym w skorupie orzecha kokosowego, zerwanego w zagajniku obok którego mieszkała, kiedy jeszcze żyła. „Niestety nie ma już jej wśród nas, ale zapewniam Panią/Pana, że nasza kuchnia przygotowuje tę potrawę, z tym samym wspaniałym smakiem, w jaki przygotowywała ją moja babcia.” No i... jak można sobie tego odmówić?

Przyjrzyjmy się teraz zwykłej, grzecznej procedurze przybycia gościa do hotelu. Mam jeszcze przed sobą przeżycie powitania w jakimkolwiek pięciogwiazdkowym resorcie lub hotelu miejskim, gdzie panuje nastawienie na tworzenie prawdziwie niezapomnianych wrażeń, co wymaga koordynacji pomiędzy Przedstawicielem na Lotnisku, Kierowcą, Portierem i Pracownikiem ds. Guest Relations, w trakcie przybycia, aby stworzyć nieco niespodzianek i atmosferę tajemniczości! Nie zawracaj sobie głowy tym, co zwykle w takich wypadkach się wydarza. Myślę, że wszyscy wiemy jak wygląda zwykłe powitanie, gdzie nie ma miejsca na tworzenie prawdziwie niezapomnianego wrażenia. Napiszcie od nowa podręczniki satysfakcji klienta SOP, proszę!... Hotelarz 1: „Nigdy! Nie będę obalał naszych tradycji!” Hotelarz 2: „Przykro mi! Naprawdę chciałbym, ale właściciele hotelu są zainteresowani jedynie robieniem pieniędzy!” Hotelarz 3: „Nie chcę mieć kłopotów! I tak w przyszłym roku już odchodzę.” Hotelarz 4: „A co takiego złego jest w satysfakcji gości? To zdaje egzamin, nieprawdaż? Niestety to są podsumowania komentarzy, jakie uzyskałem od pracowników dużych grup hotelowych! O Boże!

Po pierwsze chciałbym powiedzieć, że ten rodzaj obsługi przedstawiony poniżej w przykładzie opisującym przybycie gościa, nie jest tylko rezultatem ponownego, nowego zapisania przygnębiającego podręcznika SOP. Jest on również przykładem pochodzącym z procesu uwrażliwienia serc pracowników załogi, pozwalający im na spojrzenie na klientów w sposób odmienny od dotychczasowego; tak jakbyśmy patrzyli na rannych; ludzi zranionych wszystkimi dziennymi kłopotami i problemami, przed którymi wszyscy stoimy, potrzebując miłości i troski, nawet jeżeli niekoniecznie chcemy się do tego przyznać. Proces ten składa się z rozwijania w sobie wrażliwości i zdolności oraz pragnienia do pobudzenia i uruchomienia emocjonalnej energii. Rezultatem jest odmienny stan ducha i oczu, uśmiechu i twarzy, która się rozpromienia tym bardziej, im bardziej wzruszasz serca gości. Ponadto główną wskazówką dla obsługi klientów jest następujący cytat:
„Bądź miły dla wszystkich ludzi; troszcz się o każdą osobę; rób wszystko, co możesz dla oczyszczania umysłów i serc ludzkich; walcz o szczęście wszystkich dusz. Dla każdej łąki bądź ulewą łaski, dla każdego drzewa - wodą życia, bądź jak słodkie piżmo dla rodzaju ludzkiego, dla cierpiących bądź świeżą bryzą, przywracającą siły. Bądź upragnioną wodą dla wszystkich spragnionych, troskliwym przewodnikiem dla wszystkich, którzy zagubili swoją drogę; bądź ojcem i matką dla sieroty, bądź ukochanym synem i córką dla starych ludzi, bądź obfitym skarbem dla biednych (Pisma Baha`i).

Wiem, że to jest dziwne, ale to działa, a obsługa ma tendencję do takiego przepełnienia obsługi miłością i troską, że hotel staje się jakby sztucznym światem. Dla mnie jednak, ochota kierowania hotelem, w którym przeznacza się ponad 100 mln  $ na koncepcję obsługi klienta pod kątem zagwarantowania mu satysfakcji, jest jeszcze bardziej dziwaczna.

W każdym razie... Przedstawiciel na lotnisku stosuje ciepłe i przyjacielskie podejście, aby dowiedzieć się jak naszemu gościowi upłynęła podróż, jak gość się czuje i co zamierza robić w trakcie swojego pobytu w hotelu. Pomaga w tym dobra intuicja. Obserwuje ich wygląd (ona), szczególnie kobiet, aby zorientować się, jakie mogą być ich preferencje, jeżeli chodzi o zakupy w sklepach. Dowiaduje się jak ma na imię każde dziecko i identyfikuje dzieci tej samej płci na podstawie ich ubioru. Jeżeli jest jeszcze czas, zanim do stanowiska podjedzie limuzyna, gawędzi z dziećmi i dowiaduje się jak zamierzają spędzić swój czas w trakcie pobytu. Wszystkie te czynności muszą być wykonywane w najbardziej normalnym i przyjacielskim trybie. Goście nie powinni mieć w ogóle pojęcia, co taki przedstawiciel robi na lotnisku.

Kiedy podjeżdża limuzyna i wysiada kierowca, przedstawiciel z lotniska przekazuje mu uzyskane do tej pory informacje w nie werbalnym systemie kodów. Dzwoni do hotelu, aby poinformować recepcję o innych faktach dotyczących gościa, tak by mieli dość czasu na przygotowanie przyjęcia, zanim gość pojawi się w hotelu.

W międzyczasie kierowca limuzyny przebywa z gośćmi. Jest on pracownikiem innej firmy, ale zna ich nazwiska i ważne historyczne informacje ich dotyczące. (Czy twoi kierowcy znają nawet nazwiska gości?). Jeżeli gość miał jakiś problem podczas ostatniego pobytu, zapewnia go, że taka sytuacja nie może się już powtórzyć. W trakcie rozmowy korzysta z historycznych danych dotyczących gości. Może wspomnieć, że „pamięta” co goście lubią robić i zapewnia im wszystkie pomocne informacje na ten temat. (Kto z nas pamięta twarz kierowcy z naszego ostatniego pobytu w danym hotelu). Kierowca mówi również, że „pamięta”, że gość lubił słuchać pewnej piosenki lub piosenkarza, a on ma nawet całe CD z tym piosenkarzem, jeżeli gość miałby życzenie go posłuchać. Nie pyta znów „Jak tam podróż samolotem?”, ponieważ te informacje przekazał mu już pracownik z lotniska. Zamiast tego może powiedzieć, „Mam przeczucie, że Pani/Pana podróż, była...” Jeżeli gość zapyta, skąd o tym wie, po prostu powoła się na intuicję dotyczącą „tych spraw” lub swoją zdolność czytania w ludzkich myślach.

Będzie się zwracał po imieniu do każdej osoby dorosłej i dziecka, dzięki uprzejmości pracownika z lotniska. Z młodszymi dziećmi będzie się bawił sugerując, że czyta w ich myślach i na tej podstawie zgaduje ich imiona, a z nastolatkami czy dorosłymi będzie odpowiednio modyfikował tę praktykę w celu uzyskania podobnego efektu. I znowu, używając swoich „odczuć” będzie zgadywał, co goście będą chcieli robić w trakcie pobytu i udziela im potrzebnych w tym względzie informacji. Goście nie domyślają się, w jaki sposób kierowca posiadł tak szczegółowe informacje, ponieważ komunikacja między nim, a przedstawicielem z lotniska odbyła się w trybie (częściowo lub całkowicie) nie werbalnym. Jest to tworzenie atmosfery tajemniczości, kiedy cała akcja przeprowadzona jest bezbłędnie.

Kierowca dowie się od gości, czy rozmawiają w lokalnym języku i stara się aby opanowali kilka prostych słów, upewniając się w ten sposób, że rzeczywiście nie mówią w tym języku. To jest bardzo ważne, aby móc później zadzwonić do hotelu i porozmawiać swobodnie w miejscowym języku, przekazując wszystkie zdobyte uprzednio, użyteczne informacje o gościach.

Hotel zapewnia trzy rodzaje udogodnień w łazience. Kierowca prowokuje gości, najlepiej by były to kobiety, do zdradzenia informacji, jakie zapachy preferują, pod pretekstem konieczności podjęcia osobistej decyzji w sprawie ich zastosowania we własnym domu. Później przekaże tą informację dotyczącą preferowanego aromatu, do hotelu telefonicznie, tak by był czas na zmianę aranżacji łazienkowych w żądanym zakresie, jeszcze przed przybyciem gości. Później w trakcie wprowadzania gości do pokoju, GRO niby to przypadkiem, poinformuje gościa, że mydła i szampon mają zapach lawendowy, czyli ulubiony zapach gościa. Dzieje się to w taki sposób, że gościowi nie przyjdzie nawet na myśl kierowca limuzyny, bo będzie przekonana, że to pracownik Obsługi Pokoi odgadł, jaki jest jej ulubiony zapach na podstawie jej daty urodzenia, miejsca urodzenia czy układu gwiazd. „Ona się nigdy nie myli. Nie wiemy, w jaki sposób to robi. To tajemnica!”

Jeżeli jakiś gość wygląda w limuzynie na spragnionego, kiedy goście zjawiają się w hotelu, temu gościowi zostanie zaoferowany ekstra powitalny drink, ponieważ GRO (Guest Relations Officer) ma „przeczucie”, że ta osoba jest spragniona. Jeżeli jakiemuś gościowi jest szczególnie gorąco, informacja taka zostanie przekazana do hotelu, tak by GRO mógł zapewnić gościowi, dodatkowy chłodny, orzeźwiający ręcznik do twarzy. „Pomyślałem sobie, że będzie Pani/Pan potrzebował dodatkowego ręcznika do twarzy („Skąd Pani/Pan o tym wie?”). Jeżeli któryś z gości zapyta czy w hotelu jest możliwość zamówienia łagodnego drinka bezalkoholowego, to taki drink będzie podany gościowi tuż po jego przybyciu do hotelu, jako drink powitalny, podczas gdy inni goście otrzymają coś innego, stosownie do swoich potrzeb wyrażonych wcześniej.

Podczas pytania gościa czy chciałby posłuchać jakiejś muzyki, Kierowca zapyta również jaki jest jego ulubiony wykonawca, na krótko przed zmianą tematu rozmowy, tak by gość nie zapamiętał tego pytania. Kierowca powie o tym Portierowi po przybyciu do hotelu, tak by Recepcja mogła się zorientować czy hotel posiada płytę CD z ulubionym wykonawcą gościa, by zaproponować mu tę muzykę w drodze powrotnej na lotnisko w trakcie wyjazdu. Kierowca Limuzyny może włożyć płytę CD z ulubionym wykonawcą gościa i powiedzieć „Mam tu piosenkę Pana ulubionego wykonawcy, Panie Smith. Jeden z kierowców odpowiedział kiedyś na pytanie gościa, skąd wiedział, kto jest jego ulubionym piosenkarzem, w ten sposób: „Nie wiem, w jaki sposób robi to pańska Pokojówka, ale ona po prostu patrzy na datę urodzenia, miejsce urodzenia i na kilka innych drobiazgów i już wie to, czego chciała się dowiedzieć. Czy dobrze odgadła, Panie Smith?... Miło mi to słyszeć. Powiem jej o tym później.” Goście traktują to jako dobrą zabawę. A czy w to wierzą, to już całkiem inna historia.

Kierowca powinien również przysłuchiwać się rozmowom gości, jeżeli takowe są prowadzone i przekazywać wszystkie użyteczne informacje do Recepcji hotelowej. Na przykład, jeżeli gość pyta gdzie może kupić określony artykuł lub gdzie są najlepsze plaże, to GRO może później powiedzieć: „Czy mam rację mówiąc, że chciałby Pan pojechać do.../ chciałby Pan kupić...? Jeżeli gość zapyta, skąd GRO o tym wiedział, może on odpowiedzieć, „Mam silnie rozwinięty szósty zmysł”

Kiedy goście zjawiają się z małymi dziećmi są one przyjmowane w Recepcji, według specjalnej (dużo bardziej zabawniejszej) procedury tak, jak samodzielni goście bez opieki rodziców. Podczas tej procedury GRO gromadzi informacje na temat, co dzieci lubią najbardziej jeść i pić i ta informacja jest przekazywana dalej do osoby Przyjmującej Zamówienia, która następnie udaje, że odgadła jakie są upodobania dzieci. Natomiast same dzieci z reguły nie przykładają wagi do tego, że opowiedziały o tym dokładnie GRO, w trakcie przyjęcia do hotelu.

Kiedy goście wciąż znajdują się w lobby hotelowym, ktoś mógłby, niby to, przypadkowo przechodzić obok nich, najlepiej osoba z Ekipy Sprzątającej lub Kucharz, ponieważ nikt nie oczekuje od Sprzątacza czy Kucharza, że będzie znał gości po imieniu i nazwisku, tak jakby stykał się z nimi codziennie, co najmniej od tygodnia. Tajemnica!

W trakcie odprowadzania do pokoju, GRO przedstawia gościom restauracje, robi to jednak w trochę odmienny, od standardowego, sposób. Mówi coś takiego „To jest (Restauracja Lotus). Tutaj serwuje się... Czy lubi Pani/Pan (ryby)?”. Zgodnie z upodobaniami gościa, odzywa się później w entuzjastycznym tonie „Szczególnie polecam (nazwa potrawy). Najlepiej byłoby, aby opisała polecane danie i wyraziła swoją opinię na temat jego wyjątkowości. W trakcie tego przedstawiania restauracji i barów, odkrywa upodobania gości w bardzo typowy i tradycyjny sposób, często dodając „ta potrawa jest również moją ulubioną”, tylko po to, by dorzucić do rozmowy parę zdawkowych elementów.

Później przekazuje uzyskane tą drogą informacje do pracownika Przyjmującego Zamówienia. Kiedy osoba Przyjmująca Zamówienia właśnie realizuje to zadanie, pyta gościa czy życzyłby sobie, aby poleciła mu jakieś danie rybne jako danie główne, ponieważ „ma silne przeczucie”, że gość lubi ryby. Wyraz twarzy i sposób w jaki zadaje to pytanie, mają tutaj zasadnicze znaczenie. Tajemnica!

Personel również obserwuje, jaki stosunek do kwiatów przejawiają ich goście. Jeżeli widzimy, że gość podziwia jakieś kwiaty w ogrodzie, informację tę przekazuje się Pokojówce, która następnie rozsypuje trochę płatków tych kwiatów na łóżku i pozostawia je razem z odręcznie napisaną wiadomością „Mam nadzieję, że lubi Pani płatki tych kwiatów, pani Smith (Podpisano przez Pokojówkę).” Tajemnica!

Te przykłady to tylko szczyt góry lodowej problemu związanego z pytaniem, w jaki sposób dodawać szczyptę atmosfery tajemniczości w procesie tworzenia prawdziwie niezapomnianych wrażeń i w ten sposób większość magii tajemnej jest komunikowana przez personel przy użyciu języka ciała i podkreśla ducha dziejących się aktualnie wydarzeń. Nie wspomniałem nawet o tym, jak parę hoteli, wkomponowało w historie opowiadane w trakcie eskortowania gości do ich pokojów zdarzenia, które miały miejsce na przestrzeni wieków, na terenach, na których obecnie znajduje się hotel; tajemnicy kuchni; rzeczy które robi Szef Kuchni i gdzie chodzi w czasie przygotowywania potraw dla gości; gdzie znika Barman, po zamówieniu drinka przez gościa; o plotkach dotyczących niektórych drzew; o tajemnicy posągów znajdujących się na pierwszym piętrze; co się zdarzyło, kiedy taki to, a taki, zamieszkiwał w poszczególnych apartamentach; o lochach w podziemiach hotelu; itp., a wszystkie te elementy mogą wpłynąć na budowanie wrażenie, że zwyczajnie wyglądający hotel zaczyna stopniowo zamieniać się w miejsce tajemne.

Doznanie hotelowe może być bajecznie zabawne, kreatywne, tajemnicze, miłe, i przepojone troską, jeżeli hotele i biura korporacyjne będą sobie tego życzyć. Nawet międzynarodowe grupy miejskich hoteli! Dlaczego biura korporacji nie mogą pozbyć się pojęcia Satysfakcji Klienta? To jest martwa koncepcja, warta funkcjonowania na cmentarzu. CTME z odrobiną tajemniczości można bardzo łatwo stworzyć i proces ten sprawić może dużo więcej uciechy dla wszystkich. Nie będziesz musiał już więcej organizować warsztatów szkoleniowych poświęconych motywowaniu swojego personelu i będziesz miał możliwość stworzenia tego rodzaju uczuć u swoich pracowników i gości, których bardzo często nam brakuje w codziennym życiu. Niestety jednak strony internetowe tworzone przez tak wiele firm hotelarskich, ciągle jeszcze odnoszą się do tego, w jaki sposób ich hotele zadowalają swoich klientów. Mój Boże! Być może, wszyscy oni powinni oglądnąć zakończenie filmu „Top Gun”, kiedy Maverick zapomina o swoim przyjacielu i pilocie Goose.


Komentarze:

Czy internetowe strony z opiniami klientów przyczyniają się do nawrotu doskonałej obsługi hotelowych gości? ...więcej»

Znaczenie edukacji przyszłych hotelarskich profesjonalistów w zakresie obsługi gości ...więcej»

Obsługa z uśmiechem: Najważniejsze wskazówki dla usprawnienia obsługi klienta ...więcej»

Dlaczego ważne jest czytanie języka ciała twojego gościa? ...więcej»

Doznania gościa nie można skopiować czy sklonować. Kilka sugestii dla przemysłu hotelarskiego – cz. 2/2 ...więcej»

Materiał szkoleniowy dla gastronomii: Sztuka składania serwetek (VIDEO) ...więcej»

Test dla hotelarzy 8 - Technik hotelarstwa ...więcej»

Polacy najchętniej spożywają Finlandia Vodka ...więcej»

Test dla hotelarzy 12 - Technik hotelarstwa ...więcej»

Najwyższy standard wypoczynku – jak dbać o hotelowe materace? ...więcej»

Piękny Pałac, odremontowany i zaadoptowany na...

2018-06-08, 23:45:01 ~Zbigniew Hanke

Też jak jadę na rower to biorę dużą butelkę cisowianki,...

2018-05-15, 12:57:50 ~Agata

Fajnie, że Koneser będzie miał taką bogatą ofertę...

2018-03-24, 18:12:35 ~Karolina

"Prawdopodobnie" ... z tego co widziałem to Golden Tulip...

2018-03-06, 10:02:29 ~Paul VD

Warszawa a szczególnie Praga potrzebowała inwestycji...

2018-02-19, 19:49:28 ~klara

Świetna inicjatywa, podpisuję się obiema rękami. Dzieci...

2018-01-24, 16:51:44 ~anita

Jakie blisko 700 000 skoro nawet nie było pół miliona...

2018-01-16, 13:49:40 ~Brzeski

Koneser dla mieszkańców Pragi i nie tylko to wielka...

2018-01-14, 15:14:12 ~smakosz

Więcej o Dolinie Psarki można znaleźć na...

2018-01-09, 19:03:15 ~Michał

Copyright © 2008-2018 Hotelinfo24.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone.

O PORTALU | REGULAMIN SERWISU | REKLAMA W PORTALU  | KONTAKT

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgode na używanie cookie.  Więcej informacji